3.jpg

Start Magia chóru

Ludzie

Drukuj

Są ludzie, dzięki którym chór powstał, przetrwał i istnieje.


piotr kudybaPiotr Kudyba – założyciel, dyrektor artystyczny i dyrygent Scholi Cantorum. Człowiek, któremu muzyczny Bełchatów, zawdzięcza bardzo dużo. Przez lata, które spędził w tym mieście, nauczył, wychował i uwrażliwił muzycznie wielu bełchatowian. Był wszechstronnym muzykiem, multiinstrumentalistą, kompozytorem i aranżerem. To dzięki niemu wielu uczniów zdobywało nagrody na ogólnopolskich festiwalach, występowało w programach telewizyjnych. Prowadził wiele zespołów /wokalnych, instrumentalnych/, ale najbardziej ukochanym był chór gospel. Zakładał go,  gdy muzyka gospel w Polsce znana była prawie wyłącznie z amerykańskich filmów i niewiele chórów  gospel działało w naszym kraju. Z chórem dwukrotnie zdobył „Bursztynową Różę” na festiwalu w Osieku. Chór był zapraszany do wspólnego śpiewania z najlepszymi wykonawcami. Piotr „zaczarował” wiele osób miłością do gospelu i ta magia trwa nadal.

Ponieważ był osobą nietuzinkową, zostawił po sobie wiele wspomnień. Dla nowych chórzystów jest już „tylko” twórcą chóru, ale dla swoich przyjaciół, znajomych i wychowanków jest  legendą, którą wspominają z łezką w oku i ciepłem w sercu. Na grobie Piotra jest cytat  jednej z gospelowych pieśni : „Nie martw się, twoje jutro jest w rękach Boga”

zofia ludewZofia Ludew – dołączyła do chóru na przełomie 2002/2003 tworząc i prowadząc młodszy chór. Z wykształcenia nauczyciel muzyki, obecnie też wice dyrektor SP nr 1 w Bełchatowie. Przez lata matkowała wszystkim chórzystom, to ona wprowadzała dyscyplinę, ale to do niej przychodzili chórzyści ze swoimi problemami. Umiejętnością słuchania i dobrą radą potrafiła przegnać najgorsze chmury. Przez te lata, gdy była związana ze Scholą zawsze gotowa na wezwanie i niejeden raz  ratowała chór i chórzystów z różnych opresji. To ona wprowadzała maluchy w świat muzyki gospel, uczyła je pierwszych tekstów /jakże trudnych dla nich,  bo głównie w jęz. angielskim/, pierwszych ruchów scenicznych i pierwszych melodii. Po śmierci Piotra zajęła się uporządkowaniem wszystkich spraw, swoim ciepłem dodając otuchy chórzystom, którzy bardzo przeżyli odejście dyrygenta. Została z chórem do momentu, gdy uznała, że jego istnienie jest niezagrożone, a obowiązki zawodowe zajmują jej zbyt wiele czasu. Jednak, cały czas jest z nami. Prowadząc zajęcia muzyki w swojej szkole wynajduje młode talenty, które zasilają nasz chór.

wojtek skibinskiWojtek Skibiński – absolwent Akademii Muzycznej w Łodzi, kierunek dyrygentura chórów, świetny tenor, saksofonista. Trafił do nas, w chwili bardzo trudnej. Podjął się pracy z ludźmi, którzy przeżywali wielką traumę. Swoim spokojem, cierpliwością i wytrwałością zdobył serca chórzystów. Razem z Zosią Ludew doprowadzili do wspaniałego koncertu finalizującego 10-cio lecie chóru i od tego momentu zaczął tworzyć własną historię. Mimo różnych zewnętrznych trudności jest z nami i teraz trudno sobie wyobrazić istnienie chóru bez jego obecności.  Dysponując pięknym głosem tenorowym wspiera skromną męską część chóru. O jego pracy niech świadczy fakt, że chór nadal z powodzeniem koncertuje i jest zapraszany na bardzo prestiżowe koncerty.




Anita Ceglarek – absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi kierunek dyrygentura, studiów podyplomowych w Bydgoszczy /dyrygentura chórów/, nauczyciel w szkole muzycznej w Pabianicach i Bełchatowie. Współpracę z chórem rozpoczęła we wrześniu 2011. Już po tak krótkim czasie widzimy, że sprowadzenie jej było świetnym pomysłem Wojtka Skibińskiego i mamy nadzieję, że zostanie z nami dłużej.


Przez wiele lat chór mógł liczyć na przychylność władz miasta i powiatu, ale są osoby, które szczególnie nas wspierały i mogliśmy na nie liczyć i jesteśmy im bardzo wdzięczni:
- Pani Barbara Leszczyńska, dyrektor SP nr 1
- Pani Ewa Skorupa wiceprezydent miasta Bełchatowa
- Pani Lidia Domagała, Zespól ds. Kultury i Sportu UM w Bełchatowie

Wielkim oparciem dla dyrygentów byli zawsze rodzice chórzystów, którzy bardzo mocno angażowali się w życie chóru. Było ich tak wielu, że trudno ich wymienić wszystkich, ale dzięki ich ciężkiej, bezinteresownej pomocy chór przetrwał wszystko.

Kiedyś Piotr „zaczarował” grupę młodych ludzi i ta magia trwa dalej. Ludzie przychodzą do nas, niektórzy zostają inni odchodzą. „Sercem” chóru są jednak ci, którzy wciąż z nami są, mimo, że wkroczyli w dorosłość, wyjechali z Bełchatowa, a jednak wciąż do nas wracają. Przychodzą na próby i czasami jadą z nami na koncerty. Magia chóru trwa i nie da się ukryć, że Wojtek też ma swoje czarodziejskie sztuczki…

 
Prezentacje zdjęć, nagrania z koncertów. Wszystko na YouTube i Facebook - zapraszamy!
fb yt

Wspierają nas

mck